Hentai Island
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ralph Christie

avatar

Liczba postów : 248

PisanieTemat: Sypialnia   Sro Kwi 27, 2016 8:50 am

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ralph Christie

avatar

Liczba postów : 248

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Kwi 27, 2016 9:04 am

Jakieś 15 minut spokojnej, niezbyt brawurowej jazdy, minęło w miłej atmosferze. Rozmawiał z Yvette, śmiał się z jej żartów, od czasu do czasu opowiedział jakąś anegdotę z własnego arsenału. Wreszcie jednak dojechał do swojego domu. Zaparkował przed schodami prowadzącymi do drzwi wejściowych i zgasił silnik. Następnie wysiadł z samochodu i podszedł do niego od strony pasażera. Otworzył drzwi swojej towarzyszce i pomógł jej wysiąść. Następnie poszedł z nią do drzwi i wprowadził do domu, który był urządzony w dosyć gustowny sposób, aczkolwiek widać było, że mężczyzna był kawalerem. Brak kobiecej ręki można było dostrzec w wystroju, ale panował tutaj zaskakujący porządek. Ralph często sprzątał, gdyż nie lubił siedzieć w bałaganie. Uważał, że wnętrze domu odzwierciedlało psychikę danego człowieka. Jeśli ktoś miał syf w domu, mógł mieć równie nie po kolei w głowie. Taką miał zasadę, cóż poradzić? Zamknął za nimi drzwi, po czym zdjął z siebie marynarkę oraz buty i odstawił je na swoje miejsce.
- Witaj w moich skromnych progach. - powiedział, po czym postanowił przejść do sedna dzisiejszego wieczora. Czy Yvette chciała się tak spieszyć? Możliwe. W końcu, od momentu w którym się poznali, do teraz minęła niecała godzina. Nawet mniej. Gdyby nie chciała tego, nie byliby teraz u niego w domu. Z drugiej jednak strony, czy aby na pewno musieli się spieszyć? Sam nie wiedział. Co powinien zrobić? Zedrzeć z Yvette ubrania już teraz, czy jeszcze chwilę poczekać? A może powinien zaprowadzić ją do sypialni i dopiero tam pozbyć się jej ubrań?
- Napijesz się czegoś? - zapytał, by dać sobie chwilę czasu do namysłu. Nie chciał, już prawie na mecie, zrobić złego wrażenia i zniweczyć wszystkiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yvette
Belzeebub
avatar

Liczba postów : 141

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob Maj 21, 2016 2:07 pm

Miała dobry nastrój, więc wyjątkowo pozwoliła sobie na krótką, bezsensowną gadaninę w trakcie jazdy. Ot, żeby im się droga nie dłużyła. Ralph, z przyjemnością lub wyjątkowo dobrze udając, brał udział w rozmowie, czym zdobył sobie jej sympatię. Potem dojechali. Mężczyzna wysiadł, a ona zrobiła to samo. Kiedy zobaczyła, że chciał otworzyć jej drzwi, jedynie uśmiechnęła się przepraszająco, chociaż była daleka od tego typu uczuć. To było miłe z jego strony, ale nie przepadała za takimi gestami - zupełnie jakby sama nie umiała nacisnąć klamki...
Rozejrzała się dookoła. Okolica była bardzo ładna, dom również. Nie przepadała za nowoczesnym stylem, ale w tym wypadku projektant się postarał i budynek prezentował się naprawdę bardzo dobrze. Wnętrze, do którego wprowadził ją Ralph, również zyskało jej uznanie. Ktoś miał naprawdę dobry gust i wyczucie.
Nie znała dylematów bruneta, więc gdy już zakończyła szybkie oględziny pokoju, podeszła do niego i złapała w nieco bezczelny sposób za pasek od spodni. Przyciągnęła go nieco do siebie i pocałowała lekko w szyję. - Dajmy sobie spokój z piciem. No chyba, że bardzo chcesz. - wymruczała, mrużąc lekko oczy. Ugryzła go leciutko w podbródek, jednocześnie wyciągając koszulę ze spodni. Miała ochotę na grę wstępną, więc nie spieszyła się. Czubkami palców przesunęła po jego boku, uśmiechając się lekko.

//strasznie przepraszam cię za tak długą przerwę, ale... siła wyższa :< //
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ralph Christie

avatar

Liczba postów : 248

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Maj 22, 2016 7:25 am

Ralph z zadowoleniem zorientował się, że kobiecie nie w głowie było teraz picie. Jej śmiały gest rozwiał jego wszelkie wątpliwości. Kobieta nie przyszła urozmaicać sobie wieczora i nocy rozmową i spożywaniem alkoholu, a czymś o wiele przyjemniejszym. Kiedy pocałowała go w szyję, a potem wyciągnęła mu koszulę ze spodni, to mężczyzna uśmiechnął i położył dłonie na jej talii. Przejechał nimi w górę i w dół, ale zaraz potem odsunął się nieco od niej.
- Niespecjalnie. Chodźmy gdzieś, gdzie będzie wygodniej. - rzekł, po czym delikatnie pociągnął za sobą kobietę. Skierowali się schodami na piętro, tam przeszli do końca dosyć krótkiego korytarza, by otworzyć ostatecznie ostatnie drzwi po prawej stronie. Okazało się, iż była to sypialnia Ralpha. Wielkie łóżko, przyjemny wystrój, przyciemnione lampy. To wszystko tworzyło pewien klimat, w którym człowiek miał się dobrze czuć. Komfortowo. Podszedł do Yvette, nachylił się nad nią i pocałował ją w usta. On też miał ochotę na grę wstępną, zwłaszcza, że nigdzie im się nie spieszyło. Mieli dużo czasu, który mogli poświęcić na to, by odpowiednio się nakręcić, by poznać siebie nieco. Dłonie mężczyzny ponownie spoczęły na talii kobiety, a usta powoli, niemalże leniwie przesunęły się z ust na szyję kobiety. Dłonie natomiast po chwili powędrowało na pośladki kobiety. Mężczyzna ścisnął je nieco, ale zaraz ponownie przeniósł się. Tym razem na plecy. Delikatnie przygryzł jej skórę na szyi. Mimo tego, że jego ruchy były dosyć śmiałe, to nie spieszył się. Chciał, by ta noc została zapamiętana przez Yvette w jakiś sposób, a nie została wrzucona do szuflady i zapomniana.

/Nie ma problemu Mam nadzieję, że teraz nasz wątek ruszy z kopyta /
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yvette
Belzeebub
avatar

Liczba postów : 141

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Maj 22, 2016 3:48 pm

Nie żeby nie lubiła pić czy coś. Ale teraz miała ochotę dokładnie na to, po co tu przyjechała i nie w smak jej było sztuczne opóźnianie. Dlatego przez chwilę rozkoszowała się jego delikatnym dotykiem, a potem dała się zaprowadzić w stronę sypialni. Niech mu będzie, na początek może być i sypialnia... Miała inne pomysły, ale cała noc przed nimi. Poza tym czuła, że Ralph należy do tych miłych i delikatnych mężczyzn, więc nie zaszkodzi zacząć w ten sposób. Będzie jeszcze czas, żeby spróbować wykrzesać z niego trochę szaleństwa.
Pokój był bardzo miły, taki... ciepły. Od razu bardzo jej się to spowodowało. Miejsce było idealne na niespieszny, czuły seks. Gdy więc Ralph ją pocałował, odpowiedziała bez charakterystycznej dla siebie drapieżności. Położyła mu dłoń na karku, wsuwając palce we włosy. Odchyliła głowę w tył, uśmiechając się lekko i dając mu lepszy dostęp. Jego pocałunki i dotyk powodowały przyjemne dreszcze, które czuła wzdłuż całego kręgosłupa. Zmrużyła oczy z zadowolenia. Wolną dłoń wsunęła pod jego koszulę, przesuwając palcami po jego ciepłej skórze - najpierw na plecach, potem na żebrach, aby ostatecznie skończyć na brzuchu. Na jej ustach ponownie pojawił się lekki uśmiech, po czym zaczęła rozpinać guziki, aby mieć lepszy dostęp. Gdy już usunęła przeszkadzający materiał, pochyliła się i złożyła pocałunek na jego torsie. A potem następny pare centymetrów wyżej i kolejny w okolicach obojczyka. Gdy dotarła do szyi zwolniła, aby na zakończenie przygryźć delikatnie płatek ucha bruneta. Pociągnęła go kilka kroków w stronę łóżka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ralph Christie

avatar

Liczba postów : 248

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Maj 23, 2016 9:58 am

Ralph z zadowoleniem stwierdził, że jego działania podobają się kobiecie. Dlatego też, następne jego ruchy miały być nieco śmielsze, ale chwilowo postanowił pozwolić jej zrobić to, co zrobić chciała. Odczuwał przyjemny dreszcz spowodowany faktem, iż dotykała jego skóry. Każde dotknięte przez nią miejsce rozpalało się, stawało się gorące, a jednocześnie występowała na skórze w miejscu dotyku gęsia skórka. Dziwne, przyjemne, doskonale znajome mu uczucie. Mężczyzna nie miał jeszcze wyrobionej opinii o swojej towarzyszce. Lubiła na ostro, a może czule i powoli? Wolała być bardzo niegrzeczna, czy sprawiać pozory czułości? Sam nie wiedział, ale to miało się okazać już niedługo.
Kobieta zajęła się rozpinaniem jego koszuli. Mężczyzna w tym czasie odgarnął jej włosy za ucho i spojrzał w jej piękne, duże oczy. Gdy skończyła swoje dzieło, to zsunął z siebie tę warstwę materiału. Jej usta na jego ciele zostawiały po sobie ślady szminki, którą dopiero później mu przyjdzie zmyć. Chwilowo miał dużo lepsze rzeczy do roboty. Pociągnięty w stronę łóżka nie oponował, ale i nie pozostawał bierny. Gdy zatrzymali się, to mężczyzna zbliżył się do niej, pochylił i złożył na jej ustach namiętny pocałunek. Po chwili jednak się przeniósł ustami na szyję kobiety, gdzie już całował nieco ostrzej. Pewnie zostaną malinki. Mężczyzna rozgrzewał się, nabierał coraz większej ochoty na igraszki, o czym świadczyła zmniejszająca się ilość w jego spodniach. Skierował swoje ręce ku plecom Yvette. Przez chwilę po nich wodził, ale muskając palcami skórę w tych odsłoniętych miejscach. W pewnym momencie namacał suwak od sukienki i nie zastanawiając się długo, rozsunął go do samego końca. Potem ramiączka zsunął z jej ramion, po czym ta warstwa ubioru opadła na ziemię. Mężczyzna zrobił kilka kolejnych kroków, a gdy natrafił ze swoją towarzyszką na łóżko, to padli w pościel nie odrywając się do siebie. Christie wodził dłońmi po jej ciele rozkoszując się dotykiem jej gładkiej, aksamitnej skóry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yvette
Belzeebub
avatar

Liczba postów : 141

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Maj 31, 2016 10:43 am

Gdy poczuła na sobie jego spojrzenie, uniosła wzrok i na moment utkwiła je w jego oczach. Uśmiechnęła się z wyraźnym zadowoleniem, poza tym jednak nic więcej nie dało się stwierdzić. Zaraz zresztą wróciła do jego guzików. Całowała odsłonięte fragmenty jego skóry, gładziła delikatnie dłońmi jego plecy, ramiona... Potem oderwała się na chwilę, aby odpowiedzieć na pocałunek Ralph'a. Przedłużyła go nieco, po raz kolejny smakując jego usta. Potem brunet zajął się jej szyją, co przyjęła z zadowoleniem. Do czasu. Nagle odsunęła się nieco i położyła mu palec na ustach. Pochyliła się w jego stronę. - Ej ej, żadnych śladów proszę. - szepnęła mu do ucha, po czym ugryzła go lekko w szyję. Nie miała żadnych widocznych blizn, znamion ani tatuaży. Jej ciało było idealne i chciała, aby takie pozostało. Znała osoby, które takie drobne znaki podniecały, ale ona do nich nie należała.
Wraz ze zwiększeniem aktywności bruneta, ona sama również czuła narastające podniecenie. Oczy jej błyszczały, oddech nieco przyspieszył. Gdy zajmował się suwakiem jej sukienki, przysunęła się do niego i na chwilę wsunęła do połowy dłonie pod jego spodnie. Uśmiechnęła się zaczepnie, po czym zrobiła dwa kroki w tył. Pozwoliła, aby sukienka zsunęła się z niej na podłogę. Pod spodem nie miała niczego. Spojrzała Ralph'owi w oczy, obserwując z zainteresowaniem jego reakcję na tę niespodziankę. Potem jak gdyby nigdy nic usiadła na brzegu łóżka, zakładając nogę na nogę i poklepała lekko miejsce obok siebie, zachęcając mężczyznę, aby usiadł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ralph Christie

avatar

Liczba postów : 248

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Cze 01, 2016 12:30 pm

Ralph słysząc sprzeciw Yvette odnośnie malinek, postanowił więcej ich nie próbować robić. Skoro sobie tego nie życzyła, to z jakiej racji miałby na siłę coś robić? To nie miało być wykorzystanie jednej strony przez drugą, a jedynie wspólne zaspokojenie potrzeb. Nic więcej, nic mniej.
- W porządku. Żadnego znaczenia twojego ciała. - powiedział, uśmiechając się lekko. Potem, gdy poczuł jak jej dłonie wsuwają się w jego spodnie, to w trakcie pocałunku jego kąciki ust uniosły się lekko. Nie rozproszył się jednak, więc kontynuował swoje działa aż do momentu, w którym jego towarzyszka odsunęła się od niego i pozwoliła, by jej sukienka swobodnie opadła na ziemię. Mężczyzna dostrzegł, że nie miała nic pod spodem, gdyż miał ją teraz nagą przed oczyma. Był mile zaskoczony tym faktem, gdyż, jak widać, kobieta nie chciała się bawić w podchody. Zresztą, wiedział o tym już od samego początku. Gdy więc poklepała miejsce obok siebie zachęcając go do tego, by usiadł, zrobił to bez chwili zwłoki. Spojrzał jej w oczy, po czym pochylił się w jej stronę i ją ponownie pocałował, a jego dłoń przeniosła się na talię kobiety. Powoli przesunął rękę wyżej, aż wreszcie dotknął tej pięknej piersi. Ścisnął ją nieco, czując jędrność tego miejsca. Kobieta faktycznie miała cudowne ciało. Jędrne i pełne piersi, cudowne usta, aksamitną skórę bez nawet jednej skazy. Dodatkowo, miała w spojrzeniu pewną zadziorność, pewność siebie. Poza tym, z jej zachowania można było wywnioskować, iż doskonale znała swoją wartość i szacowała ją na coś pomiędzy "i tak cię nie stać", a "bezcenne". Ralph lubił takie kobiety. Wiedziały czego chciały, wiedziały jak to osiągnąć. Mężczyzna dałby sobie rękę uciąć, iż Yvette była kobietą niebywałego sukcesu. Skąd mógł wiedzieć, że taka była faktycznie?
Naparł na nią lekko mając nadzieję, że kobieta położy się na plecach. W razie gdyby to zrobiła, to znalazłby się nad nią, po czym przeniósłby się na jej szyję z pocałunkami, by następnie ustami zjechać niżej, na jej obojczyki, a potem na jej piersi. Językiem wodziłby wokół jej sutków, trącał je, ustami składał pocałunki wokół nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yvette
Belzeebub
avatar

Liczba postów : 141

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Cze 02, 2016 4:06 pm

- Bardzo dziękuję. - odpowiedziała z uśmiechem, po czym pocałowała go, jednocześnie pieszczotliwie odgarniając mu włosy z czoła. Chyba naprawdę go lubiła. Na swój sposób był... słodki. Wiedziała, że mężczyźni nie lubią takich określeń, więc nie zamierzała na razie powiedzieć tego na głos. Jeśli to zrobi, to tylko po to, aby go sprowokować. A na razie nie było takiej potrzeby.
Zamruczała cicho z zadowolenia, gdy znów ją pocałował. Zadrżała lekko w reakcji na jego dotyk, a na jej skórze pojawiła się gęsia skórka. Pościel była przyjemnie chłodna, a jego dłonie - cudownie ciepłe. Gdy dotarł do jej piersi drgnęła. Za każdym razem, gdy ktoś dotykał jej po raz pierwszy w jednym z wrażliwych punktów czuła, jakby kopnął ją prąd. Odczucie było nieprzyjemne ze względu na jego gwałtowność, a jednocześnie bardzo baaardzo miłe. Co zresztą zaraz okazała, ponownie wydając z siebie długi, wyraźnie pochlebiający pomruk.
Bez żadnego oporu położyła się, gdy Ralph dał jej do zrozumienia, że tego właśnie chce. Jej ciało ponownie przeszedł dreszcz, gdy poczuła jego usta na szyi. Sięgnęła do spodni bruneta i niespiesznie je rozpięła. Westchnęła, gdy zaczął pieścić jej piersi. Zamknęła oczy i odchyliła głowę do tyłu, pozwalając porwać się doznaniom. Czuła pulsujące ciepło w okolicach pępka, które rozchodziło się na całe jej ciało. Zarzuciła Ralph'owi ręce na kark. Jej oddech przyspieszył, ciało mimowolnie wygięło się w lekki łuk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ralph Christie

avatar

Liczba postów : 248

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Cze 05, 2016 12:18 pm

Aprobata działań Ralpha działała na niego pobudzająco, zachęcająco, prowokująco. Nie obyło się więc bez pojawienia się coraz wyraźniejszego wzniesienia w okolicach krocza. Mężczyzna jednak nie zwracał na to uwagi coraz bardziej dając się wciągnąć w ten erotyczny wir, który wsysał go niczym czarna dziura. Miał ochotę na coraz więcej, coraz szybciej, coraz...intensywniej. Dlatego początkowa łagodność i czułość była powoli zastępowana przez czystą namiętność, rosnącą dzikość. Jego działania stawały się coraz bardziej zdecydowane, coraz szybsze. Zaczęło się od delikatnego przygryzania sutków. Delikatnego, gdyż mężczyzna nie chciał ich kobiecie odgryźć. Nie chciał też, by przesadnie ją bolało. Owszem, odrobinę, na tyle odczuwalnie, by wiedziała, że podziałały tam zęby, ale nie na tyle, by skrzywiła się z bólu. Zależało mu na tym, by podniecenie Yvette narastało, by stało się w pewnym momencie nie do zniesienia. Jego spodnie zostały rozpięte, ale wciąż tkwiły na nim co sprawiało, że między jego nogami zaczynało się robić ciasno. Chętnie by się uwolnił od tego uczucia. W pewnym momencie, po chwili, zaprzestał zabaw z piersiami dziewczyny decydując, że jeszcze tutaj wróci. W końcu noc była długa. Mężczyzna zszedł pocałunkami nieco niżej, na jej brzuch. Tam wodził przez chwilę językiem zostawiając po sobie wilgotny ślad ciągnący się od piersi po pępek, aż do samego łona. Zostawił ślad paznokci na żebrach swojej towarzyszki, po czym jedną ręką zsunął z siebie spodnie wraz z bokserkami. Był nagi, czuł się lepiej. Nic go już nie krępowało, nic mu nie przeszkadzało. No, może poza rosnącym i wciąż niezaspokojonym pożądaniem. Wreszcie zszedł ustami jeszcze niżej aż natrafił na ten rozkoszny guziczek, którego pieszczenie dawało kobietom tyle satysfakcji. Skupiał się na tym miejscu od czasu do czasu znacząc zębami rozkoszne płatki jej kwiecia. Były to delikatne, leciutkie uszczypnięcia. Palcami przejechał delikatnie po udzie kobiety kierując się w górę, aż wreszcie dotarł do pachwiny. Chwilę później wsunął dwa palce do wnętrza swojej kochanki i zaczął nimi drażnić szybkimi ruchami przednią ściankę jej pochwy. Od czasu do czasu zerkał do góry sprawdzając reakcję Yvette na jego pieszczoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yvette
Belzeebub
avatar

Liczba postów : 141

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Cze 05, 2016 3:24 pm

Nie widziała jego reakcji, ponieważ chwilowo egoistycznie skupiła się tylko na sobie. Mimo tego czuła jego narastające podniecenie. Jego ruchy przyspieszyły, stały się bardziej gwałtowne. Yv podobały się te zmiany do czasu, aż znów go nie poniosło. Gdy poczuła ugryzienie, syknęła cicho. Było to jednak na tyle nieszkodliwe, że syknięcie szybko zamieniło się w zadowolone westchnięcie. Ralph musiał jednak wiedzieć, że balansuje na granicy i to, co w tym momencie jest miłe i podniecające, szybko może spotkać się z dezaprobatą. Yvette uwielbiała seks w wielu formach, ale zawsze wyznaczała ścisłe granice. Często dawała swoim partnerom (i partnerkom) myśleć, że to oni kierują tym, co się dzieje. Gdy jednak coś jej się nie spodobało, nie miała żadnych oporów, aby przerwać ich wrażenie kontroli. A wykazywała przy tym na tyle dużą pewność siebie, że jeszcze nikt nie śmiał przeciwstawić się jej woli.
Gdy Ralph kierował się coraz niżej, częstotliwość jej westchnień stopniowo narastała. Przerwała na moment, aby warknąć cicho z niezadowolenia, gdy poczuła jego paznokcie na żebrach. Uniosła się na łokciach, aby posłać mu krótkie spojrzenie dezaprobaty. Przyglądała się mężczyźnie, gdy się rozbierał, z lekko zmarszczonymi brwiami. Nie dała mu wrócić do pieszczot. Gdy się nad nią nachylił, zaskakująco sprawnie jak na kogoś tak drobnego, popchnęła go na bok. Zanim zdążył w jakikolwiek sposób zareagować, usiadła na nim okrakiem i spojrzała z góry, z zadowolonym uśmiechem wymalowanym na ustach. Pochyliła się nad jego torsem, nisko - tak, że mógł poczuć jej ciepły oddech na skórze i miękkość włosów. Nic się jednak nie stało, Yv jakby się rozmyśliła. Przesunęła się nieco wyżej, a potem ugryzła go w bark, całkowicie niedelikatnie. Następnie natychmiast pocałowała go namiętnie. Zaczęła poruszać się lekko, w przód i w tył, drażniąc go w ten sposób. Nie przerywając wyprostowała się i sięgnęła dłońmi do swojej szyi. Patrząc mu w oczy, zjechała dłońmi na ramiona, potem piersi, brzuch, uda... Gdy dotarła do kolan, przeniosła dłonie na jego brzuch, gdzie zatoczyła powolne koło.
Cofnęła się, czubkami palców przesuwając po wewnętrznej stronie ud bruneta. Po chwili mógł poczuć jej język. Przez kilka sekund drażniła główkę, po czym wzięła go w usta. Na początku płytko, niespiesznie, smakując każdy skrawek jego skóry. Z czasem zaczęła bawić się z nim coraz szybciej, ale cały czas z wyczuciem. Dołączyła do tego subtelny masaż dłonią u nasady. Kilka razy spróbowała wziąć go całego, ale wycofywała się zanim zabrakło jej tchu. W pewnym momencie odgarnęła włosy i spojrzała na swojego partnera. Jeśli jego reakcje ją zadowoliły, na tym zakończyła, pozwalając mu ponownie przejąć prowadzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ralph Christie

avatar

Liczba postów : 248

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Cze 08, 2016 10:43 am

Mężczyzna od czasu do czasu zerkał na kobietę obserwują jej reakcje. Jej wzrok pełen dezaprobaty za to drobne ugryzienie, sprawił mu nieco satysfakcji, więc rzucił jej zadziorne spojrzenie. W pewnym momencie jednak kobieta nie pozwoliła mu zejść niżej. Zamiast tego przewróciła go na łóżko. Był pod wrażeniem tego, jak dużo siły kryje się w tak małym ciele. Gdy znalazła się nad nim (nawiasem mówiąc, pozycja, w której znajdowała się teraz Yvette była jego ulubioną pozycją do samego oglądania kobiety), to spojrzał jej prosto w oczy zastanawiając się, co też ona kombinuje. Bo nie wierzył zbytnio, że chciałaby pominąć grę wstępną. Kobiety to przecież uwielbiały! Ona natomiast zaczęła się poruszać w przód i w tył sprawiając, że jego członek prześlizgiwał się pomiędzy wilgotnymi ściankami jej kobiecości. Było to przyjemne, ale był to jedynie przedsmak tego, co ich czekało tego wieczora. W pewnym momencie Yvette ugryzła go mocno w ramię, więc mężczyzna syknął z bólu. Dezaprobata w tym syknięciu była wyraźnie wyczuwalna, ale nie skomentował tego w żaden sposób. Zwłaszcza, że nie ugryzła go bardzo mocno.
Niedługo potem, jej głowa znalazła się miedzy jego nogami. Zabawiała go ustami, co sprawiało, że mężczyzna zaczął oddychać głębiej. Tak, uwielbiał to, gdy kobieta miała głowę między jego nogami, kiedy dawała mu przyjemność oralną. To było cudowne uczucie, chociaż i tak nie mogło się równać z tym, którego doświadczał w momencie, kiedy wchodził w swoją kochankę. Po chwili kobieta zakończyła swoją dominację oddając mu pałeczkę. Tym razem to on ją pchnął tak, by położyła się na plecach. Znalazł się głową między jej nogami wiedząc, że ona być może liczyła już na przejście do sedna sprawy. On jednak chciał jej skosztować. Językiem więc zaczął drażnić jej łechtaczkę zataczając kręgi wokół niej, trącając ją, maltretując. Zerkał na reakcje swojej towarzyszki uśmiechając się pod nosem. Delektował się przy tym jej smakiem chcąc zostać w tym miejscu jeszcze przez chwilę. Wiedział jednak, że za moment przejdzie do sedna wieczoru. Czas na to najwyższy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hentai Island :: Dom Christie-
Skocz do: